Dieta Radosława Piwowskiego
Mam własną od lat wypróbowaną dietę. Jest to dieta dla cierpliwych łakomczuchów. Na śniadanie wypijam tylko szklankę soku albo zjadam jakiś owoc. Na kolację jem wyłącznie sałatki. A na obiad - zupę i drugie danie. Deser to duży kawałek domowego ciasta, czekolada oraz kromka wspaniałego gorącego chleba ze świeżutkim masełkiem... A mówiąc serio, łatwo rezygnuję ze śniadania, ale bez porządnego obiadu chodziłbym głodny i zły.
Od lat śniadanie zastępują mi soki, do południa nie jem niczego, a po południu jem już wszystko. Może od tej diety nie chudnę, ale też odkąd zacząłem tak się odżywiać, nie przytyłem ani kilograma. Bez śniadania można wytrzymać, jeśli w perspektywie jest smakowity obiadek.
Przykładowe menu
Pierwsze śniadanie
- duża filiżanka herbaty lub słaba kawa z odtłuszczonym mlekiem (jeśli masz ochotę);
- świeży sok z grejpfruta.
Drugie śniadanie
- 1 chrupiąca bułeczka, np. kajzerka lub 1 biszkopt z pełnoziarnistego zboża;
- 30g chudego żółtego sera;
- 1 duże jabłko.
Obiad
- sałata lub surowe warzywa (w dowolnej ilości) z jedną łyżką niskokalorycznego sosu winegret;
- chude mięso z grilla (130-150g) lub pieczony drób (bez skórki) lub ryba panierowana;
- dowolna ilość warzyw (najlepiej zielonych) bez dodatków (zblanszowany szpinak, zielona fasolka, koper włoski, endywia, mogą być też inne - marchew, kalafior, pomidory);
- 150g białego chudego sera.
Po południu
- jogurt naturalny lub deser bez cukru albo ze słodzikiem.
Kolacja
- mała, 60-gramowa porcja chudego mięsa lub 60g białego mięsa z drobiu, lub 60g chudej szynki, lub 60g tuńczyka bez dodatków, lub 1 jajko;
- świeże warzywa (200-250g) bądź duży talerz bulionu warzywnego (bez ziemniaków) lub sałatka ze świeżych warzyw gotowanych albo surowych z jedną małą porcją chudego masła lub jedną płaską łyżeczką półtłustej śmietany;
- jogurt naturalny lub deser bez cukru, może być ze słodzikiem.

